WIADOMOŚCI
Trwa remont Biblioteki Norwida »
"Oddawać książki można zarówno w filiach jak i w gmachu głównym. Jest to o tyle ważne, ponieważ naliczone kary w bibliotece urosły do 130 tys. zł. a dłużników jest około 2 tys.700.
Nie straszymy karami, biblioteka jest mieniem publicznym i my musimy się o to upominać. Cały czas namawiamy więc do zwrotu książek".
Jak dodaje Andrzej Buck - remont głównego gmachu biblioteki Norwida, musi się zakończyć zgodnie z planem.
"Konstrukcja tego budynku, który powstał w roku 1975, zmusza nas do wymiany ścian. Od przestrzeni zewnętrznej dzielą nas tylko płyty OSB. Musimy więc uporać się z remontem, bo inaczej zastanie nas zimno. Przypomnę też, że zgodnie z projektem wymieniamy całkowicie ciągi grzewcze oraz wentylacyjne. Jest to więc olbrzymie przedsięwzięcie".
Dyrektor podkreśla, że - biblioteka od lat 70, kiedy została uruchomiona nie miała żadnego remontu.
"Brak remontu zauważalny był nie tylko z zewnątrz ale i wewnątrz. Mam daleko idące plany, których jednak w tym roku nie uda się zrealizować. Jednak powołana już przeze mnie grupa pracowników wykonała założenia do modernizacji całej przestrzeni parteru i pierwszego piętra. Obecnie przestrzeń w bibliotece jest bardzo istotną rzeczą, tym bardziej, że chcemy zmienić model pracy na obiekt otwarty, gdzie zbiory będą zabezpieczane inaczej a mianowicie dyskretnie".
Andrzej Buck dodaje, że zielonogórska biblioteka spośród 9 instytucji kultury, jakie znajdują się w województwie lubuskim wymaga gruntownej modernizacji w przeciwieństwie do innych obiektów, zmodernizowanych już w pewnej mierze.
16oC
