SPORT
Siatkarze polegli po niesamowitym meczu »
Mecz był emocjonującym widowiskiem, wiele akcji stało na dobrym poziomie a po jego zakończeniu zielonogórzanie mieli dużo pretensji do arbitrów.
Pierwszego seta goście wygrali 25-23 a set był wyrównany od pierwszej do ostatniej piłki, największa różnica między zespołami wynosiła zaś ledwie 3 punkty. W końcówce drobne błędy zielonogórzan dały zwycięstwo gościom.
Drugi set na początku był wyrównany, w połowie tej partii AZS Zielona góra odskoczył na 5 punktów(15-10), AZS UAM gonił ale nie udało mu się już zniwelowac strat - AZS UZ wygrał 25-19.
Trzeci set to był horror. Zażarta walka o każdą piłkę, gra punkt za punkt i końcówka, która wywoływała co rusz palpitacje serca u kibiców. Zespół z Poznania miał 6 setboli, AZS UZ - jedną piłkę meczową, w końcu goście wygrali 31-29!!!
IV set to początkowo prowadzenie gości, końcówka jednak wyraźne dla gospodarzy, którzy wygrali 25-19 i doszło do tiebreaka.
W V secie AZS UAM odskoczył szybko na 4-1, zielonogózanie doszli na 5-6 ale Poznaniacy robili ciągle minimalnie lepsze wrażenie. Kiedy poznaniacy odskoczyli na 13-9 wydawało się, że jest po meczu. AZS UZ jednak nadal walczył - po kolejny akcjach przegrywał tylko 11-13 i w tym momencie doszło do najbardziej kontorwersyjnej akcji meczu. Sędzia pokazał, że piłka po ataku poznaniaków wyszła w aut ale po palcach jednego z zielonogórzan. Nie mogli się z tym pogodzić zielonogórzanie, trener Paluch kłócił się z sędziami a był tak wściekły, że rzucony przez niego z wściekłości notes rozsypał się na parkiecie w proch i pył. Na nic jednak zdały się protesty AZS UZ. Goście wyszlio na prowadzenie 14-11 a za chwilę zakończyli mecz.
Po dzisiejszym spotkaniu AZS UAM prowadzi w serii do 3 zwycięstw 1-0; jutro o 11 mecz nr 2.
18oC
