KULTURA
Katarzyna Grochola "Zielone drzwi" »
Katarzyna Grochola - świetna pisarka, szczęśliwa mama i babcia - pokazuje, że w każdym momencie życia można spełniać marzenia i dobrze się bawić. Ostatnio telewidzowie podziwiają energię i optymizm, którym emanuje podczas „Tańca z gwiazdami". Teraz trafia się jeszcze okazja by poznać najbardziej osobistą historię Katarzyny Grocholi.
Na kartach „Zielonych drzwi" Grochola opisuje swoje dzieciństwo, szkolne wybryki, pracę w cukierni i w szpitalu. Razem z nią przeżywamy najtrudniejsze chwile, wspominamy egzotyczne podróże, poznajemy najbliższe osoby i ukochane zwierzaki. Miłośnicy najpoczytniejszej polskiej autorki nareszcie mają okazję dowiedzieć się, jaka naprawdę jest Katarzyna Grochola.
Katarzyna Grochola urodziła się w lipcu 1957 roku w Krotoszynie. Mówi o sobie, że jest córką polonistki i uczciwego, a więc biednego, prawnika. Pieniędzy brakowało na telewizor i wymarzone przez dzieci dżinsy, ale na książki - nigdy. W rezultacie rodzina podczas częstych przeprowadzek taszczyła ze sobą ciągle rozrastającą się bibliotekę. Przeprowadzkom Katarzyna Grochola zawdzięcza przyjaciół w całym kraju, bibliotece - niespokojnego ducha: jako siedemnastolatka uciekła z domu (na trzy dni), aby spotkać się z ukochanym z innego miasta.
Na obecną postawę życiową autorki wpłynęła dramatyczna walka z chorobą nowotworową, uwieńczona zwycięstwem.
"Zwykle mówi się o rozsypującym się w kryzysowej sytuacji życiu. U mnie było odwrotnie - wspomina Katarzyna Grochola - choroba pomogła poskładać to, co wcześniej było rozsypane.. Lekarze postawili na mnie krzyżyk. Na szczęście Pan Bóg tego nie zrobił i wreszcie znalazł się jeden człowiek, który wywalczył dla mnie operację. Zdaniem lekarzy byłam w takim stanie, że ten zabieg miał działać już tylko na zasadzie placebo. Udało się".
Grochola jest obecnie szczęśliwą mamą Doroty Szelągowskiej oraz babcią siedmioletniego Antosia. Mieszka w Milanówku i zajmuje się, jak twierdzi, kopaniem stawku, w którym zamierza hodować żaby i ryby. Na razie towarzyszą jej golden retriever o imieniu Ałgan oraz dwa koty - Przytul i Zaraz. Koty oblizują się na myśl o zawartości jeziorka, Ałgan przynosi zakupy i ślini się na widok mandarynek.
Najciekawsze scenariusze pisze życie, a "Zielone drzwi" są tego najlepszym dowodem.
Wydawnictwo Literackie
Komentarze
Radio Zielona Góra nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio Zielona Góra zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.2010-05-25 17:00:16 sport
Lechia Zielona Góra - Zawisza Bydgoszcz, czwartek 27 maja, godz. 17:00 - stadion przy Sulechowskiej. Zapraszam prawdziwych kibiców!
9oC
